lut 082010

Stary Port

Kiedy rano przyjechałem na konwent, na miejscu zebrało się już z dziesięć osób, czekających na sesje.

I nikogo chętnego do sesji w The Shadow of Yesterday. Ludzie wpadający na konwent jadą zagrać w coś co znają, lub w coś o czymś słyszeli i chcieli by to zobaczyć na żywo.

Xiselektor zapowiedział że wpadnie, ale jak okazało się, nie mógł tego dnia z powodów zdrowotnych wpaść do nas. Widzicie? Fani gry chociaż nieliczni, są do powstrzymania tylko przez poważne sprawy.

Ostatecznie jednak sesja TSoY odbyła się – spotkałem się na dwie niezdecydowane panie, które chciały zagrać ze swoim znajomym, jednak z jakiś powodów nie mogły. Kiedy mój umysł wreszcie zaczął normalnie myśleć, przypomniałem sobie, że znam jedną z nich. Tak więc zaprosiłem obie dziewczyny do niezobowiązującej sesji fantasy.

sty 282010

BerserkerO Stary Porcie pisałem wcześniej tutaj.

Sesja TSoY

Zefir zeskoczył z konia zanim ten zdążył wyhamować pęd galopu. Wpadł do rzeki, amortyzując upadek i przeturlał się po nadbrzeżu, jednocześnie wyciągając miecz. Kiedy wstawał, ciął pierwszego strażnika, wysyłając w górę fontannę krwi.

- Zabić go – krzyknął przywódca rabusiów zanim krew zdążyła spaść w dół, barwiąc rzekę karmazynowo- To tylko jeden człowiek.

- Tak – pomyślał Zefir – A was jest tylko pięciu.

Krew opadła.- Czterech.

Ciął nisko, wkładając w to całą siłę ramion. Jeżeli Ci dwaj mieli by przeżyć, ta rana nie pozwoliła by im już nigdy parać się rabowaniem. Gdyby Ci dwaj mieli by przeżyć.

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline